Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2015, Maj1 - 1
- 2014, Październik1 - 1
- 2014, Wrzesień1 - 1
- 2014, Lipiec7 - 0
- 2014, Czerwiec7 - 0
- 2013, Sierpień10 - 6
- 2013, Lipiec6 - 0
- 2013, Czerwiec12 - 3
- 2013, Maj3 - 0
- 2012, Wrzesień2 - 0
- 2012, Sierpień5 - 2
- 2012, Lipiec10 - 0
- 2012, Czerwiec4 - 2
- 2012, Maj6 - 3
- 2012, Kwiecień1 - 4
- 2011, Sierpień3 - 0
- 2011, Lipiec6 - 0
- 2011, Maj2 - 0
- 2010, Lipiec2 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 2
- 2009, Wrzesień3 - 1
- 2009, Sierpień11 - 1
- 2009, Lipiec5 - 2
- 2009, Czerwiec6 - 3
- 2009, Maj9 - 0
- 2009, Kwiecień4 - 4
- 2009, Marzec3 - 4
- 2009, Styczeń1 - 0
- 2008, Grudzień1 - 1
- 2008, Sierpień2 - 0
- 2008, Lipiec9 - 0
- 2008, Czerwiec5 - 3
- DST 65.00km
- Teren 45.00km
- Czas 03:45
- VAVG 17.33km/h
- VMAX 37.90km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Centurion Cross line
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd bardzo terenowy
Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 17.06.2012 | Komentarze 1
Dom - Malta - Antoninek - Gruszczyn - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka - Barcinek - Kowalskie - Jerzykowo - Biskupice - Jankowo - Sarbinowo - Łowęcin - Jasin - Swarzędz - Kobylepole - Dom
Umówiłem się Kamilem nad Maltą o 11.00 a tam oprócz niego zastałem przedstawicielkę i przedstawicieli grupy AKTR "Cyklista". Postanowiliśmy wybrać się z nimi na wycieczkę. Jazda prawie cały czas lasami lub polnymi drogami. Dobrze jechało mi się w dużej grupie. Po posileniu się przy sklepie, bodajże w Barcinku padło hasło objechania Jeziora Kowalskiego. Organizatorzy wyprawy zamiast jazdy szlakiem postanowili jednak przedzierać się przez las. Jazda po mokradłach, przenoszenie rowerów przez strumyki i po zwalonych drzewach, narty na błotnistych górkach, przejścia po zwalonych drzewach, szukanie drogi w totalnych kniejach i pokrzywach i inne atrakcje:D W sumie można było obejrzeć rower z każdej strony i miało to swój urok. Następnym razem na taki wyjazd biorę maczetę. W Jerzykowie odłączyliśmy się z Kamilem od reszty grupy i ruszyliśmy w stronę Biskupic a następnie Swarzędza. Tam pożegnałem się z moim kolegą z pracy i resztkami sił wróciłem do domu.
Radość z tego że wreszcie wyjechaliśmy na drogę:
Komentarze
http://photo.bikestats.eu/kamilzeswaja,zdjecia.html
Dzięki za wypad!